kaski motocyklowe jeden.jpg

Właśnie przerzuciłem się na kask Nolan N86. Jeżdżę w nim już około miesiąca, przejechałem przeszło 1,5 tys. km i jak dotąd bardzo cieszę się z zakupu. Zamiany dokonałem głównie przez wentylację, która w poprzednim garnku była tragiczna Nie przejechałem w nim nawet całego sezonu, ponieważ w zimniejsze dni nawet polarowa kominiarka nie pomagała, a dłuższe przejażdżki kilkukrotnie kończyły się katarem. Szczególnie górny wlot nie chciał się zamykać i porządnie mnie wywiewał, niezależnie od prędkości. Po przejściu na N86 odczułem diametralną różnicę. Wentylacja na brodzie po prostu fantastyczna, jak trzeba to chłodzi naprawdę delikatnie nawet przy 150 km/h. Jest regulowana i zapewnia komfortowy przepływ powietrza. Podobnie na głowie, choć tu tylko z regulacją otwarte/zamknięte, to jednak wcale nie jest zimno. Czasem w mroźne dni spokojnie mogę jechać ze zwykłą kominiarką, nie martwiąc się o przewianie. Wycieczek bez niej raczej nie polecam, ale to tylko dlatego, że czerwona wyściółka wewnątrz szybko się brudzi, bo poza tym materiał na policzkach jest podobny do mikrofibry, bardzo przyjemny w dotyku.

Podoba mi się jazda w tym kasku szczególnie jesienią, kiedy ciągle pada, a temperatura jest niska. Nawet w takich warunkach pogodowych pinloka sprawdza się doskonale - szybka wcale nie paruje. W dodatku jest odporna na zarysowania, zamocowana na silikonowej uszczelce. Blenda jest trochę za jasna, ale to nie przeszkadza teraz, kiedy słońce słabiej świeci. Najważniejsze, że wcale nie zniekształca perspektywy, więc nie trzeba się przyzwyczajać. Ponadto łatwo się ją opuszcza i to mając nałożone rękawice.

Poza świetnymi warunkami do jazdy jesienią czy zimą, kask ten sprawuje się idealnie także w sytuacjach uniwersalnych, każdą porą roku. Na duży plus trzeba tu zapisać aerodynamikę, która nawet przy 180 km/h spisuje się celująco. Głową nie rzuca, cały czas czuję stabilność, swobodnie mogę patrzeć na boki, nie martwiąc się, że pęd powietrza szarpnie nią mocniej.

Wytrzymałość także zachęca do zakupu, bo kask zyskał 4 gwiazdki w teście SHARP, a trzeba przypomnieć, że pochodzi „tylko” ze średniej półki. Naprawdę, nie da się znaleźć lepszego modelu do 700 zł. Jeśli ktoś ma ochotę jeszcze trochę się wykosztować, to można zamówić sobie inne malowanie, ale jak dla mnie już te podstawowe przyciąga wzrok. Kolejnym atutem kasku jest mała masa, zaledwie 1460 g, co w porównaniu do mojego ostatniego kasku jest wagą piórkową. Znalazłem tylko jedną rzecz, która mi nie odpowiada, a mianowicie wyciszenie. Już nawet przy 60 km/h hałas jest duży. Jednak mój znajomy, który jeździ w profesjonalnym kasku z Shoei mówił, że to wcale nic nadzwyczajnego. Za to polecił mi stopery do uszu, to z kolei okazało się strzałem w dziesiątkę. Podsumowując, nie da się znaleźć lepszego kasku, tym bardziej dla zwykłego amatora motocykli jak ja. Nie wiem, czy sprawdziłby się w jeździe wyczynowej, ale na moje potrzeby jak najbardziej wystarcza. Proporcja jakość/cena jest bardzo przekonująca, a po bliższym kontakcie z tym garnkiem wolałbym już go nie zmieniać.